Fraszka o meblach

Meble Szafa, komoda, sofa to konieczność w naszym domu. Im bardziej nasze domostwo się rozwija tym kupujemy lepsze oraz nowocześniejsze sprzęty. A to Meble sosnowe, a to nowe firanki. Niekiedy zaś słyszymy wrzask żony z drugiego pokoju, że dłużej nie wytrzyma z tym okropnym gumoleum. Inwestujemy więc w drewnianą podłogę. Lecz nigdy nie jest za dobrze. Kiedy już kupimy wszystkie „niezbędne” sprzęty, wydamy wszystkie pieniądze, których i tak za dużo nigdy nie mieliśmy- orientujemy się, że coś jest nie tak. Szafa stoi krzywo, dywan jakoś dziwnie się podwija, czy nasi rodzice są fascynatami feng-shui- inwestujemy w dekoratora, który w jak najlepszy sposób zaaranżuje nasze wnętrze. Wtedy zadowoleni siadamy w fotelu, włączamy telewizor, zapraszamy kolegów i oglądamy mecz. Myślimy wtedy, że już nic nie będzie w stanie zakłócić naszego spokoju. Jak wielkie musi być nasze zdziwienie, gdy w trakcie oglądania naszej ulubionej drużyny na ekranie telewizora, zaczyna ulatniać się z niego dym. Nagle w płomieniach staje nasz nowy mebel sosnowy, telewizor oraz drewniana podłoga, o którą tak bardzo zabiegała żona. Nie....nie bierzemy pożyczki z jednej z firm reklamujących się w telewizji i nie dlatego, że popsuciu uległ i tak już stary telewizor, ale dlatego że nie możemy sobie na to pozwolić z powodu zaciągniętego na 30 lat kredytu mieszkaniowego.... Jaki wielki jest smutek gdy spoglądamy na nasze mieszkanie, gdy musimy wszystko zaczynać od samego początku. Nasza rodzina znowu zaczyna narzekać, że coś nie tak, że brzydko. Odkładając z kolejnych wypłat marne 100 złotych próbujemy uciułać na nowe meble, nowy telewizor, bo póki co musimy zadowolić się starym 30-letnim rosyjskim czarno-białym telewizorem oraz spaloną drewnianą podłogą. Kiedy dzień w dzień patrzymy na nasze zaniedbane mieszkanie mamy już dość. Jedziemy do swojego starego pokoiku u rodziców, gdzie w spokoju możemy odpoczywać. Nad nami wisi stary, wygnieciony plakat AC/DC, a nam przypominają się młodzieńcze czasy. Pyszny obiadek, kolacja....i znowu szara rzeczywistość....Na plakatach widzimy piękne mieszkania, pięknie urządzone, a pod nimi plakat totolotka. Zatrzymujemy się w pierwszej kolekturze, bo przecież jakoś musimy spłacić kredyt oraz kupić nowe, piękne meble. A nuż się uda. Godzina 22 znowu siedzimy w fotelu, ale tym razem już nie mecz, a losowanie totalizatora... może się uda....